możliwe jest bycie prawicowcem i nie poświęcanie ani odrobiny energii mentalnej na teorie spiskowe Charlie'ego Kirka, wojny turfowe między podcasterami, Izrael/Żydzi/Bibi czy cokolwiek związanego z Nickiem Fuentesem lub Candace Owens. Robię to każdego dnia, to świetne, gorąco polecam.