W zeszłym roku spotkałem pisarkę, która na luzie wspomniała o "artykułach generowanych przez AI w New York Times w zeszłym tygodniu." Nie słyszałem o tym, więc poprosiłem o więcej informacji. Powiedziała mi, że zaczęła to czytać i od razu rozpoznała głos AI. "Oczywiście, że to chat. Moja najlepsza przyjaciółka." Narzekała, jak bardzo tęskniła za 4o, ale przyzwyczajała się do 5, nawet jeśli trudniej było z nią rozmawiać. I jak rozpoznałaby ten głos wszędzie. Byłem trochę niedowierzający, ale Pangram się z nią zgodził. Dziś, z perspektywy czasu, myślę, że znacznie więcej ludzi potrafi to rozpoznać. Ale byłem zdumiony w tamtym czasie. Wyraźnie miała bardzo wyczulony wewnętrzny czujnik AI z całego swojego czasu spędzonego na rozmowach z "Chat."