Liczba osób, które spotykam, a które nie potrafią wyjaśnić swoich (zazwyczaj „dobrych”) pracy i/lub czym zajmują się ich małżonkowie, jest zdumiewająca. Chciałbym zobaczyć, jak ludzie próbują opisać, co właściwie robią na co dzień w jednym tweecie o długości 280 znaków w sposób, który przeciętny człowiek może zrozumieć.