Jest jedna rzecz, którą trochę podziwiam w Trumpie, nie jest prawdziwym twardzielem. Za każdym razem, gdy widzi, że nie może wygrać, natychmiast się poddaje. Ten facet to tchórz, boi się silniejszych, szybko się poddaje. W jego przypadku, uniżoność nic nie da, trzeba być na tyle twardym, żeby zmusić go do poddania się, wtedy wygrasz.