Śmiałeś się z uznania ziemi i przedstawiłeś bezpieczną, politycznie akceptowalną krytykę ("są głupie, ponieważ są pustym sygnalizowaniem"), nie zdając sobie sprawy, że kanadyjski sąd miał właśnie przekazać Vancouver plemieniu. Twoja pseudo-wiedza była tylko przynętą dla kogoś, kto miał przyjąć uznanie ziemi za wartość nominalną -- co sądy miały właśnie zrobić, a co było całym celem propagowania uznania ziemi w pierwszej kolejności.