Kredyt prywatny: czy AI wywoła kryzys finansowy? Pytanie to może wydawać się nieintuicyjne, ponieważ AI często przedstawiana jest jako nowa rewolucja przemysłowa i obietnica zwiększonej wydajności. Niemniej jednak, pomimo entuzjastycznych wypowiedzi, które można przeczytać wszędzie przy każdej nowej zapowiedzi Anthropic, można się zastanawiać, czy nie jest to przede wszystkim maszyna deflacyjna i potencjalnie źródło następnego kryzysu finansowego. Postaram się to prosto podsumować. Według McKinsey, większość firm deklaruje, że odnotowała znaczące redukcje kosztów w swoich funkcjach "białych kołnierzyków" dzięki wdrożeniu generatywnej AI. Te zyski wydajności miałyby przełożyć się na roczny spadek inflacji szacowany na 0,5 do 0,7 punktu. Nie wiem, czy zdajemy sobie sprawę, jak ogromne to jest. Problem polega na tym, że deflacja nie jest naprawdę dobrą wiadomością. W analizie opublikowanej w lutym eksperci z Moody's opisali scenariusz, w którym zwolnienia związane z AI wywołają mechanizm samonapędzający się: zwolnienia ograniczają konsumpcję gospodarstw domowych, co prowadzi do nowych zwolnień, a w efekcie do wzrostu niewypłacalności obligacji korporacyjnych i zaostrzenia kredytu. Już to widzimy w tym, co dzieje się wokół kredytu prywatnego (pożyczki udzielane firmom przez fundusze inwestycyjne). Przez dziesięć lat fundusze kredytu prywatnego zbudowały dużą część swojego wzrostu na prostym zakładzie: firmy SaaS (oferujące modele subskrypcyjne oprogramowania) mają przychody powtarzalne, wysokie marże i lojalną bazę klientów. Można więc im masowo pożyczać. Teza była w porządku. Ale jest mniej przekonująca, gdy agent AI może zastąpić cały proces roboczy, a tym samym unieważnić model fakturowania w siedzibie. Wynik: wartości akcji sektora oprogramowania spadły o około 30% między październikiem 2025 a lutym 2026 (źródło: analiza BIS, marzec 2026). ...